Węgry mówią wprost…

Latest Comments

Brak komentarzy do wyświetlenia.

W ostatnich dniach głos zabrał węgierski minister spraw zagranicznych Péter Szijjártó. Jego słowa – że „liderzy w Brukseli naciskają na wojnę, a przedstawiony budżet UE na lata 2028–2034 to w istocie budżet Ukrainy” – wywołały poruszenie nie tylko w Budapeszcie, ale też wśród partnerów w Unii.

To kolejny sygnał napięcia pomiędzy rządem Viktora Orbána a Komisją Europejską, ale też – co ciekawe – kolejny przytyk w stronę Donalda Tuska. Na poziomie politycznym trwa cicha rywalizacja między premierami Polski i Węgier, którzy coraz częściej mówią różnymi językami o przyszłości Europy i wojnie na Ukrainie.

Warto zauważyć, że Węgry nie tylko dystansują się wobec strategii unijnej, ale też utrzymują rosyjskie uzależnienie energetyczne. Jeszcze przed rosyjską inwazją ropa z Rosji stanowiła ok. 61% ich importu. Dziś to już 86%. Dla porównania – Słowacja, również objęta wyjątkiem od sankcji, praktycznie w 100% pozostaje zależna od rosyjskich dostaw.

Pomimo czasu, jaki oba państwa otrzymały od Brukseli na uniezależnienie się od Moskwy, niewiele w tej sprawie się zmieniło. Eksperci ostrzegają, że ta pozorna „stabilność” w dłuższej perspektywie może okazać się kosztowna – zarówno politycznie, jak i gospodarczo.

Pytanie, które dziś coraz częściej wraca w debacie europejskiej, brzmi: czy Unia potrafi jednocześnie finansować solidarność i wymagać odpowiedzialności?

Pełny komentarz w rozmowie z Jaśminą Nowak na stronie Radio WNET – Kolejne napięcia między Brukselą a Budapesztem. W tle Ukraina – WNET.fm.

TAGS

CATEGORIES

W mediach

No responses yet

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *