W ubiegłym roku wielokrotnie wracaliśmy do tematu migracji, oczywiście nie na poziomie emocji, ale liczb i procedur, o których opinia publiczna dowiadywała się z dość dużym opóźnieniem.
Dane niemieckiej policji federalnej, rozbieżne z komunikatami polskiego rządu, pokazały jedno: problem nie był marginalny — był po prostu niewygodny.
To dobry moment, by przypomnieć sobie, jak łatwo polityczna narracja próbuje zastąpić fakty, a także jak ważne jest zadawanie (sobie i całemu otoczeniu) pytania: kto decyduje o tym, które dane naprawdę „się liczą”?


No responses yet